Mad Dogs Sopot rozgromieni

liga
12/11/2017

Grad bramek obejrzeli w sobotni wieczór kibice, którzy zjawili się na lodowisku w Toruniu. W kolejnym meczu w ramach grupy północnej II Ligi hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego wygrali z Mad Dogs Sopot 14:4.

Początek spotkania nie zwiastował jednak pogromu. Goście co prawda przyjechali do Torunia w okrojonym składzie, jednak pierwsza faza meczu zdecydowanie należała do nich. Bydgoszczanie z kolei po raz kolejny przespali początek i oddali inicjatywę sopocianom, wśród których prym wiódł doświadczony Adam Wróbel. To właśnie on w siódmej minucie otworzył wynik meczu i zapewnił gościom dwubramkowe prowadzenie po pierwszej tercji trafiając kilka minut później. W tej części spotkania hokeiści BKS mieli problemy zarówno z obroną, jak i stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych.

Na drugą tercję wyszli jednak z mocnym postanowieniem odwrócenia losów meczu, choć jej początek nie zwiastował przełomu. Kolejną bramkę do swojego dorobku dołożył bowiem Wróbel i bydgoszczanie przegrywali już 0:3. Gol ten był szczególnie bolesny dla gospodarzy, bo stracony podczas gry w przewadze. Sygnał do odrabiania strat dał dopiero w okolicach połowy meczu Arkadiusz Marmurowicz (asystowali Patryk Gawara i Krystian Jurski). Błyskawicznie odpowiedzieli jednak goście. Tym razem Wróbel podawał, a bramkę strzelił Piotr Kocemba. Sopocianie, którzy do Torunia przywieźli jedynie dwie piątki mniej więcej od połowy spotkania wyraźnie zaczęli opadać z sił. Skrzętnie skorzystali z tego gracze BKS, którzy co raz śmielej atakowali. Bramkę na 2:4 strzelił Mirosław Szurgot. Kolejną dołożył Gawara z podania Marmurowicza. Do remisu doprowadził Rafał Sokół (asysty zaliczyli Marmurowicz i Marcin Konieczka), a na pół minuty przed końcem tercji na prowadzenie pierwszy raz w tym meczu wyprowadził bydgoszczan Gawara. Przed decydującą częścią spotkania na tablicy widniał wynik 5:4.

Ostatnia tercja to prawdziwa demolka gości. Wyraźnie zmęczeni trudami spotkania gracze Mad Dogs nie podjęli nawet walki z ekipą BKS. Tę część spotkania bydgoszczanie wygrali bowiem aż 9:0. Po 2 bramki zdobyli Marmurowicz, Gawara i Cezary Gościński (ten pierwszy zaliczył też 2 asysty), po 1 bramce dołożyli Sokół (dodatkowo 2 asysty), Krzysztof Kowalski (1 asysta) i Jurski. Asystę zaliczył też Szurgot. Ostatecznie BKS pokonał Mad Dogs Sopot 14:4.

Po 3 meczach bydgoszczanie zajmują drugie miejsce w tabeli z 5 punktami. Do liderującej ekipy Warsaw Capitals tracą 2. Kolejne spotkanie rozegrają już 18 listopada w Gdańsku, gdzie ponownie zmierzą się z Mad Dogs Sopot. Gospodarze tego starcia z pewnością będą dysponować szerszym składem i będą dużo groźniejszym przeciwnikiem niż w Toruniu.

RAPORT MECZOWY

TABELA